Nie, tysiąc dolarów wcale nie jest wygórowaną ceną za Samsunga Galaxy S20

Galaxy S20 to najdroższy do tej pory smartfon w portfolio Samsunga — ale dostajemy w zamian naprawdę sporo!

Odkąd Samsung ogłosił trio swoich telefonów Galaxy S20, dużo mówi się o ich czterocyfrowych metkach cenowych. Można by chcieć powiedzieć, że jest to poniekąd dobrze uzasadnione: wyjściowy S20 w najbardziej podstawowej konfiguracji kosztuje o 100 dolarów więcej niż zeszłoroczny Galaxy S10 w dniu premiery i to nawet bez uwzględniania tańszego i bardziej kompaktowego S10e, dla którego nie ma w tym roku kontynuacji. Ta nowa struktura cenowa zrównuje tym samym model Galaxy S20 do iPhone’a 11 Pro od Apple, ale stanowi ofertę znacznie droższą niż większość innych opcji działających w oparciu o Androida.

Jakie jest więc uzasadnienie dla tej podwyżki cen? I dlaczego mielibyśmy chcieć kupić smartfon Galaxy S20, a tym bardziej jeszcze droższy S20+ lub S20 Ultra, skoro możemy dostać telefon taki jak OnePlus 7T (jeden z naszych ulubionych zeszłorocznych modeli) za dosłownie połowę ceny?

Nie da się ukryć, że Galaxy S20 jest…drogi

Winę za to ponosi w dużej mierze technologia 5G. Seria Galaxy S20 jest dostarczana z najnowszym procesorem Qualcomm Snapdragon 865, który oferuje mocniejsze przetwarzanie obrazu, nowy silnik AI piątej generacji, lepszą wydajność energetyczną i w zasadzie wszystko to, czego można oczekiwać od procesora mobilnego – z wyjątkiem modemu.

Obowiązkowe uwzględnienie funkcji 5G podnosi koszt Galaxy S20 i każdego innego telefonu z chipsetem Snapdragon 865

Bez wbudowanego modemu w procesorze Snapdragon 865, Galaxy S20 nie ma możliwości połączenia nawet z sieciami 4G bez dodatku X55, pierwszego modemu Qualcomm z obsługą 5G. Oznacza to, że wszystkie modele Galaxy S20 – z wyjątkiem niektórych międzynarodowych wariantów, które zamiast tego wykorzystują własne procesory Exynos Samsunga – będą obsługiwać 5G, niezależnie od tego, czy tego chcemy, czy nie. To świetna opcja, jeśli mieszkasz w jednym z niewielu miast, w których obecnie jest dostępna sieć 5G (zakładając też, że twój operator i plan ją obsługuje), ale dla wszystkich innych jest to niepotrzebny dodatkowy koszt.

Oczywiście 5G nie jest jedynym czynnikiem; aparaty bez wątpienia również nieco podnoszą cenę. Każdy nowy telefon Samsunga ma znacznie większe czujniki niż w ofercie S10, a już na pewno jeśli mówimy o ogromnym teleobiektywie w stylu peryskopu, w jaki wyposażony jest Galaxy S20 Ultra. Zaprojektowanie czegoś takiego wymaga siłą rzeczy większej nakładu materiałów.

Bez żadnego odpowiednika Galaxy S20e w tym roku, nowy asortyment z pewnością jest trudniejszy do sprzedania niż poprzednie generacje telefonów Samsunga, szczególnie dlatego, że większość amerykańskich miast wciąż nie ma ustalonej sieci 5G. Ulepszenia aparatu są świetne, ale seria S10 robiła już doskonałe zdjęcia dla potrzeb większości ludzi – a dzięki najnowszej aktualizacji Androida 10 i One UI 2 Samsunga, oprogramowanie S10 jest w dużej mierze identyczne z oprogramowaniem, jakie znajdziemy w modelu Galaxy S20.

Samsung wprowadza jedną z najlepszych praktyk Apple

Ale to właśnie to wszystko sprawia, że ​​poprzeczka cenowa dla Galaxy S20 nie jest wcale tak bardzo wygórowana, jak mogłoby się wydawać. Kiedy Samsung ogłosił serię S20 podczas wydarzenia Unpacked dwa tygodnie temu, ogłosił również nową obniżoną cenę dla zeszłorocznej serii S10, którą firma będzie nadal sprzedawać, prawdopodobnie do przyszłego roku, kiedy to do sprzedaży trafi następca modelu S20.

Od dawna jest to jedna z najbardziej udanych strategii sprzedażowych, jaką Apple stosuje dla swojego iPhone’a, i jest ona w dużej mierze zależna od rodzaju rozszerzonej obsługi oprogramowania, która notorycznie umyka telefonem z Androidem, zwłaszcza producentów innych niż Google. Jednak w zeszłym roku obserwowaliśmy, jak Samsung zwiększa częstotliwość aktualizowania swoich telefonów, gdzie każda wersja modelu Galaxy S10 działa obecnie w oparciu o Androida 10. W połączeniu ze sprzętem Samsunga, który wciąż wydaje się niezwykle elegancki i futurystyczny, Galaxy S10 prezentuje się równie świeżo co w ubiegłym roku.

Utrzymując Galaxy S10 przy życiu, Samsung skutecznie podwoił swoją ofertę na rok 2020

W ten sposób Galaxy S10 stał się też tańszym Galaxy S20, od którego Samsung zdecydował się w tym roku odejść. S10e można nabyć obecnie za jedyne 599 USD, a nawet Galaxy S10+ będzie nas kosztował od 849 USD wzwyż – jest to o 150 USD mniej w stosunku do podstawowej linii Galaxy S20. Faktem jest, że w tych starszych wersjach nie uzyskamy rzecz jasna obsługi technologii 5G ani ulepszonych aparatów, ale ogólne doświadczenie i frajda płynące z użytkowania flagowych modeli telefonów Samsunga pozostaje w obu przypadkach taka sama.

Powiedzmy sobie jedną rzecz: „wartość” jest pojęciem względnym, a w porównaniu do innych telefonów z metką cenową 1000 USD, wydaje nam się, że Galaxy S20 ma naprawdę wiele do zaoferowania. iPhone 11 Pro jest na ten moment wyceniany identycznie, ale nie obsługuje żadnego rodzaju technologii 5G. Jeśli Apple doda obsługę 5G do swoich następnych pokoleń iPhone’ów, z pewnością będą one tylko droższe, tymczasem telefony Samsunga doświadczają z reguły szeregu obniżek cen jeszcze w pierwszym roku od premiery.

Rynek telefonów 5G wciąż pozostaje dla nas w dużej mierze czarną magią, ale miło nam mimo wszystko słyszeć, że Galaxy S20 ma już wbudowaną obsługę tej funkcji. Na pewno to nie zaszkodzi, a może stać się przyszłościowym rozwiązaniem. A jeśli wcale nie interesuje was opcja 5G lub 120Hz, albo zwyczajnie nie chcecie wydawać kilku tysięcy złotych na telefon, seria Galaxy S10 jest nadal absolutnie warta zakupu.

Pozwalamy sobie na odważne stwierdzenie, że tegoroczna linia modeli Samsunga jest najbardziej kompletnym asortymentem, jakim koreański producent kiedykolwiek dysponował w swojej ofercie. Do wyboru mamy obecnie każdy kolejny flagowy telefon Samsunga o niemal dowolnych wymiarach w cenie od 600 USD wzwyż, nadal mogąc uzyskać wgląd w ostatnią technologię Samsunga bez potrzeby rzucania się od razu na głęboką wodę, jaką jest 5G. Uwierzcie nam, że Galaxy S10 nadal będzie wam bardzo dobrze służył.

 

 

Źródło: www.androidcentral.com