Pokochaj bezprzewodowe ładowanie już dziś i śpij spokojnie w przyszłości

Pokochaj bezprzewodowe ładowanie już dziś i śpij spokojnie w przyszłości

Po co odkładać telefon byle gdzie, skoro mógłby on się w tym czasie ładować?

W ten sezon wakacyjny dopadł mnie szał bezprzewodowości. Kupiłem sobie trzy stojaki Anker do ładowania bezprzewodowego i zamierzam kupić jeszcze trzy podkładki do ładowania tego samego producenta. Myślicie, że to przesada? Wcale nie. Mam już nawet lampkę nocną z wbudowaną podkładką do ładowania bezprzewodowego.

W domu mam więc łącznie cztery (a wkrótce siedem) ładowarek bezprzewodowych. Dwie z nich stoją obok kanapy, a dwie kolejne po każdej stronie łóżka. Wkrótce umieszczę jedną w kuchni, drugą na biurku (zamiast podłączać smartfon bezpośrednio do laptopa) i ostatnią w sypialni dziecka. Tak, moje dziecko ma już swój telefon i do tego taki z funkcją bezprzewodowego ładowania. Jak pewnie się domyślacie, bardzo cenię sobie bezprzewodowe rozwiązania i równie gorąco polecam wam, abyście zrobili to samo.

Warto by zacząć od informacji, że dzisiejsze ładowanie bezprzewodowe jest znacznie szybsze niż kiedyś, ale wciąż wolniejsze od tego, jakie oferuje przewodowa ładowarka dostarczana w zestawie z każdym smartfonem oraz znacznie wolniejsze niż ładowarki o dużej mocy, które współpracują z najlepszymi dzisiejszymi telefonami. Nie mam nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy, ponieważ mój bezprzewodowy styl życia oznacza, że tak na dobrą sprawę ​​nigdy nie spieszę się z ładowaniem telefonu. Prawdę mówiąc, ledwo uważam to za „ładowanie” jako takie.

Nigdy nie spieszę się z ładowaniem telefonu

Uwielbiam ładowanie bezprzewodowe i myślę, że to styl życia, a nie tylko korzystanie z dobrodziejstw technologii. Gdziekolwiek jestem, mogę odłożyć telefon i napić się soku. Kiedy ja gotuję, mój telefon się ładuje. To samo kiedy oglądam telewizję. Albo pracuję zdalnie. Ta lista mogłaby być długa. Ilekroć nie używam telefonu, muszę go gdzieś położyć, więc dlaczego nie postawić go na bezprzewodowej ładowarce? Nie mam żadnych problemów, by to robić, a nawet uważam to za swojego rodzaju ułatwienie, ponieważ o wiele prościej jest mi później przypomnieć sobie, gdzie go zostawiłem.

Wpajając w siebie ten nawyk, jakim jest nieprzerwane ładowanie telefonu, nigdy nie muszę się martwić o stan baterii. Tak właściwie to moja ikonka baterii jest zawsze pełna lub prawie pełna. Z pewnością pomaga mi w tym fakt posiadania w samochodzie bezprzewodowej ładowarki magnetycznej, które za pomocą magnesów łączy się z etui mojego smartfonu. Nadal potrzebuję kabla biegnącego od deski rozdzielczej do ładowarki magnetycznej, aczkolwiek wiele nowszych modeli samochodów posiada już w swojej ofercie wbudowaną funkcję bezprzewodowego ładowania.

Jeśli kupiłeś lub kupiłaś telefon w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, prawie na pewno ma on możliwość bezprzewodowego ładowania. Wszyscy najwięksi producenci – Apple, Samsung, Huawei, Google, LG – włączyli funkcję bezprzewodowego ładowania do swoich flagowych modeli. Większość telefonów posiada certyfikat „Qi” (wymawiane „czi”) wydawany przez Wireless Power Consortium (WPC), więc bez względu na to, kto produkuje twój telefon oraz kto produkuje twoją ładowarkę, kompatybilność masz niejako zagwarantowaną.

Ładowanie bezprzewodowe to jeden ze standardów, który działa z każdym rodzajem telefonu

Fakt ten sprawia, że nigdy wcześniej nie byliśmy bliżej uniwersalnej ładowarki dla wszystkich smartfonów. Weźmy pod uwagę, że Apple korzysta ze złącza Lightning, innego standardu wtyczki niż wszyscy inni producenci telefonów, podczas gdy większość flagowców z systemem operacyjnym Android używa USB-C. Wiele urządzeń wciąż ma też porty ładujące micro-USB. Jeśli więc masz zestaw obejmujący więcej niż jeden typ złącza telefonicznego, możesz wyposażyć się w kilka różnych przewodów i nosić je wszędzie ze sobą albo zwyczajnie przerzucić się na bezprzewodowość. Ładowanie bezprzewodowe to jeden ze standardów, który działa tak samo z niemal każdym typem telefonu.

Korzystam z bezprzewodowych stacji ładujących dla telefonów Galaxy S9+, iPhone 11 Pro Max i Galaxy S7 mojej mamy. Kiedy mamy gości, możemy łatwo zaoferować im szybkie i wolne od kabli ładowanie telefonu, a wierzcie mi, że ostatnimi czasy taka potrzeba występuje stosunkowo często. Jest to również dobry sposób na oderwanie się od smartfona i spędzenie czasu z przyjaciółmi. Ludzie są na ogół mniej skłonni korzystać z telefonu, jeśli wiedzą, że przerwie to jego ładowanie.

Przyjdzie dzień, w którym telefony nie będą miały dłużej portów. Począwszy od przechowywania plików w chmurze, przez ładowanie bezprzewodowe i na słuchawkach bezprzewodowych kończąc, istnieje coraz mniej powodów, aby smartfon szedł w parze z koniecznością podpinania go do kabli. Już jakiś czas temu krążyły pogłoski o tym, jakoby Apple miał odejść od portów wszelkiego rodzaju po to, aby w niedalekiej móc odsłonić przed światem flagowy produkt bez jakichkolwiek otworów. Producenci współpracujący z Androidem będą wtedy musieli się do tego ustosunkować, tak jak robią to zawsze, po czym bezotworowe telefony ładujące się wyłącznie bezprzewodowo staną się normą.

Następny telefon, który kupisz, będzie działał z bezprzewodowymi ładowarkami, które masz dzisiaj, bez względu na to, jak daleko do przodu pójdzie technologia. Ponieważ WPC opiera się na jednym standardzie, ładowanie bezprzewodowe ma solidne osiągnięcia w zakresie kompatybilności wstecznej. Jeśli już teraz przygotujesz się na bezprzewodowy styl życia, będziesz gotowy na nieuniknioną przyszłość, w której ładowanie bezprzewodowe jest jedynym dostępnym rozwiązaniem.

 

 

Źródło: www.androidcentral.com