Apple powinien przestać produkować etui dla swoich iPhone’ów

 

Why on earth would you make a case out of such crappy material?
Dlaczego ktoś w ogóle chciałby zrobić etui z tak beznadziejnego materiału?

Niedawno miałem okazję spędzić trochę wartościowego czasu z oficjalnymi „kejsami” Silicone (silikonowym), Leather (skórzanym) i Folio (z klapką) firmy Apple przeznaczonymi dla iPhone’a XS, a także całą masą innych modeli różnych marek tworzących etui. I wiecie co się okazało? Poniżej wnioski, do których doszedłem:

APPLE NIE RADZI SOBIE NAJLEPIEJ JEŚLI MÓWImY O PRODUKCJI ETUI. tAK WŁAŚCIWIE, RADZI SOBIE KIEPSKO.

Przy okazji – tak, właśnie tym jest dla mnie dziś wartościowy czas, do tego doszło. Wiem, że powinienem szukać pomocy i kiedyś to zrobię, obiecuję.

Wracając do tematu: myślę, że warto, abyśmy powinniśmy poświęcić kilka minut na omówienie złych wyborów/decyzji, jakich dokonała firma Apple w odniesieniu do tego, co prawdopodobnie jest pierwszym zakupem akcesoriów nabywanych przez konsumentów niezwłocznie po nabyciu nowego iPhone’a.

Etui na telefony to szalenie popularne gadżety i Apple doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego sprzedaje własne etui na iPhone’a i możemy być pewni, że wielu klientów decyduje się na zakup pokrowców bezpośrednio u Apple, ponieważ…dlaczego w ogóle mielibyśmy szukać ich gdzie indziej, skoro już na starcie my tak duże zaufanie do tego producenta?

Cóż, mamy nienajlepszą wiadomość dla wszystkich tak myślących osób. Okazuje się bowiem, że etui na telefony to jeden z obszarów, w którym Apple nie do końca jest w stanie sprostać oczekiwaniom swoich klientów. Weźmy choćby ich silikonową ofertę pokrowca, wycenianą na 39 USD i dostępną w szerokiej gamie intrygujących kolorów. Powiedzmy sobie szczerze: ten produkt to kompletna porażka. Wyślizguje się z dłoni, sprawia nieprzyjemne i gumowate wrażenie w dotyku, a do tego zbiera kurz i inne paprochy z kieszeni, jak gdyby była to jakaś cenna waluta w grze komputerowej. I za takie coś mielibyśmy zapłacić 39 USD? Nie brzmi to jak szczególnie korzystna oferta.

Skórzane futerały Apple cechują się o wiele lepszym designem i kosztują tylko 10 USD więcej od swoich silikonowych odpowiedników, co czyni je znacznie lepszym wyborem, choć i one nie są do końca zgodne ze standardami Apple. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że sprawiają, iż przyciski głośności i mocy słabo reagują na wywierany przez nas na nie opór, co – jak łatwo się domyślić – nie jest czymś, z czym na ogół kojarzyny markę Apple. Mieliśmy okazję na własnej skórze przekonać się na przykładzie etui od Spigen, które to testowaliśmy, że możliwe jest posiadanie solidnych kejsów, w których guziki nadal pozostają przyjemne w czuciu i i łatwo klikalne. Rodzi się w związku z tym pytanie o to, dlaczego Apple nie poszedł tym śladem. Dlaczego etui Apple zamieniają przyciski smartfona w przeszkodę, z którą trzeba się uczyć żyć, aniżeli przyjemne i wygodne rozwiązane?

Skórzany futerał z klapką Leather Folio, również sprzedawany przez Apple, to kolejny przykład minięcia się z celem. Co gorsza, za etui to przyjdzie nam zapłacić niewiarygodne 99 USD dla iPhone’a XS i niebotyczne 129 USD(!) dla iPhone’a XS Max. Nie oszukujny się – to kradzież w biały dzień, biorąc pod uwagę, z jak miernym produktem mamy tu do czynienia. Skóra i szycie są w porządku, to prawda, ale obudowa tego etui pozbawiona jest jakiejkolwiek struktury, podczas gdy przednia pokrywa zwisa wedle własnego uznania, ponieważ nie ma tu mechanizmu, który mógłby ją w jakiś sposób przytrzymać w jednym miejscu. Czy to naprawdę wszystko, na co stać Apple? Co by się stało, gdybyśmy dodali tam kilka małych magnesów, na wzór wielu innych (i znacznie tańszych) kejsów z klapką? Odpowiedź na te i inne pytania pozostaje zagadką.

Nawet najbardziej zagorzali fani Apple nie powinni chcieć zapłacić 100 USD za etui Leather Folio.

 

 

Co zrobić, jeśli jest się fanem Apple

Jeśli jesteś fanem Apple, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla siebie samego, jak i dla samej firmy, to nie kupować żadnych etui od Apple. Przynajmniej w ten sposób Apple odczuje, że być może coś jest nie tak z tymi konkretnymi produktami i zacznie pracować nad ich ulepszeniem.

Ktoś mógłby powiedzieć, że być może wszystkie zasoby kalifornijskiego giganta są kierowane na tworzenie kolejnych iPhone’ów i komputerów MacBook, i w sumie nie byłoby w tym nic złego – każdy robi ze swoją firmą to, co uważa dla niej za najlepsze.Jeśli to jednak prawda i Apple faktycznie nie może sobie pozwolić na, nazwijmy to, dopieszczenie konkretnego produktu w swoim portfolio, najrozsądniejszym posunięciem byłoby wówczas zwyczajnie przestać go sprzedawać. Ot, cała filozofia. Nikt nie chce przecież wkładać swojego wspaniałego nowego iPhone’a w kiepskie etui, które źle leży w dłoni i jeszcze gorzej spełnia swoje podstawowe funkcje.

 

 

Co takiego Apple musi poprawić w swoich etui

The perfect Apple case would be something like the exceptionally thin Peel case.
Idealne etui od Apple byłoby czymś na podobieństwo niezwykle cienkiego etui Peel.

Wystarczy rzucić okiem na te wyjątkowo cienkie i lekkie kejsy od Peel i Totallee. Tak właśnie powinny wyglądać etui Apple! Wspomniane produkty są tak cienkie i precyzyjnie wykonane, że niemal zlewają się z obudową telefonu. Słowem, świetnie wyglądają i świetnie sprawdzają się w praktyce!

Oczywiście, za sprawą swojej cienkości, faktyczna ochrona będzie tu minimalna, ale z drugiej strony praktyczność wyraźnie nie jest priorytetem dla Apple. Gdyby bowiem było inaczej, nowsze wersje iPhona’a nie byłyby szklane i tak łatwe do popsucia (a zarazen tak niewiarygodnie drogie w naprawie!). Stąd właśnie wnioskujemy, że coś tak cienkiego jak etui Peel byłoby idealnym rozwiązaniem dla Apple. Przynajmniej nie będziemy musieli martwić się dłużej o zarysowania za każdym razem, gdy kładziemy telefon na stole (tudzież na podłodze w łazience).

W świecie, w którym tak mało jest firm, które pozostają do końca wierne swoim ideałom doskonałych produktów i nieustającej jakości obsługi klienta, zwyczajnie nie ma miejsca na beznadziejne etui od Apple.

W rzeczywistości, produkty takie jak właśnie obecne etui Apple, nowe etui Smart Keyboard dla iPada Pro i nawet myszki Magic Mouse do komputerów MacBook nie powinny być częścią oferty Apple, ze względu na ich niewystarczająco dopracowany design oraz kwestie o charakterze czysto technicznym. Problem polega na tym, że takie produkty nie tylko nie stanowią uzupełnienia/ulepszenia urządzeń, dla których są przeznaczone, ale mogą nawet pogorszyć ogólny komfort korzystania z nich. A przecież nikt o zdrowym rozsądku nie pisałby się na coś takiego.

Podsumowując dzisiejszy wywód, stwierdzamy, że Apple robi rewelacyjne telefony i beznadziejne etui. Tak już jest i tyle, trzeba to wziąć to na klatę, niezależnie od tego, jak komicznie to brzmi. Kierując się złotą zasadą świata akcesoriów mobilnych, jeśli jesteś zbyt zajęty, aby nauczyć się produkować jakościowe etui, lepiej będzie zostawić to w rękach masowego ekosystemowi twórców akcesoriów, którzy już na dzień dzisiejszy wykonują w tym zakresie znacznie lepszą robotę.

 

 

Źródło: www.phonearena.com