Pięć ofert ciekawych smartfonów od „start-upowych” producentów

Pięć ofert ciekawych smartfonów od „start-upowych” producentówNie od razu Rzym zbudowano, co na potrzeby poniższego artykułu moglibyśmy przetłumaczyć na: każda duża firma była kiedyś małą działalnością. W dzisiejszych czasach i przy dzisiejszych możliwościach, jakie oferuje globalna sieć i strony internetowe takie jak Kickstarter, droga od innowacyjnego pomysłu do gotowego produktu jest krótsza i szybsza niż kiedykolwiek. Trend ten nie omija, rzecz jasna, rynku telefonicznego, na którym wiele świeżo upieczonych producentów szuka okazji do wypłynięcia na szerokie wody, tworząc konkurencję dla obecnych rynkowych hegemonów.

 

Stworzenie telefonu, który przypadnie do gustu szerokiej rzeszy osób, wcale nie jest prostym zadaniem. Jest to w istocie pchanie się między przysłowiowy ?młot i kowadło?, gdzie młotem jest fakt, iż trzeba zmierzyć się ze wspomnianymi w poprzednim paragrafie gigantami, takimi jak Samsung i Apple ? przede wszystkim z ich niewyobrażalnym budżetem przeznaczanym na badania rozwojowe i marketing, szerokimi sieciami dystrybucji produktów oraz samą kwestią rozpoznawalności marki; kowadłem zaś są niskokosztowi chińscy produceni, tacy jak Xiaomi czy Meczu, którzy za główny priorytet stawiają sobie odpowiednio wyważony stosunek ceny do jakości. Potrzeba więc naprawdę czegoś specjalnego, żeby wybić się na tym rynku.
Nie ulega wątpliwości, że człowiek ma duszę przedsiębiorcy i żadna konkurencja na świecie nie zdołała powstrzymać firm takich jak OnePlus przed bazowaniem na wiralnym marketingu i sztuczkach w zakresie dostępności produktu celem przekroczenia granicy miliona sprzedanych telefonów w zeszłym roku. OnePlus zostaje dziś jednak  nieco przyćmiony przez innych nowo-powstałych producentów, którzy przyszli stawić czoła establishmentowi. Zakładając że pewnie jest wśród Was sporo osób, które gotowe są dokonać tego typu zakupu (licząc się z wszystkimi jego wadami i zaletami), postanowiliśmy stworzyć dla Was listę pięciu najciekawiej prezentujących się smartfonów tzw. „start-upowych” marek, które obecnie cyrkulują na telefonicznym rynku. Zobaczcie sami?

 

NextBit Robin (sugerowana cena detaliczna: 399 USD)

Robin zyskał sobie przydomek ?smartfona chmury?. Telefon oferuje nam na wejściu 32 GB pamięci wewnętrznej z dodatkowymi bonusem 100 GB darmowej przestrzeni do przechowywania plików online ? stąd też wziął się wspomniany przed momentem przydomek. Usługa ta nie jest zwykłą aplikacją czy sposobem na przechowywanie kopii zapasowych, lecz jest bezpośrednio włączona w system operacyjny Android, na jakim pracuje telefon. Dzięki niej, aplikacje, z jakich nie korzystamy, będą automatycznie odsyłane do internetowej chmury i przywracane w momencie, kiedy będziemy mieć potrzebe z nich skorzystać.

Tworzenie kopii zapasowych odbywa się tu automatycznie, zaś specyfikacja smartfona jest naprawdę godna uwagi. NextBit oferuje nam wyświetlacz 5.2? IPS z rozdzielczością 1080 x 1920 pikseli, procesor Snapdragon 808, 3 GB pamięci RAM oraz tylny aparat fotograficzny 13 MP posiadający fazową funkcję automatycznej regulacji ostrości. Do tego trzeba wspomnieć o czytniku odcisków palców umieszczonym na bocznej ścianie obudowy (tak samo jak w przypadku Xperii Z5) oraz zestawie frontowych głośników stereo. Sugerowana cena detaliczna dla Robina to 399 USD. Pierwsze wysyłki są planowane na styczeń przyszłego roku.

 

Obi Worldphone SF1 (sugerowana cena detaliczna: 199 USD)

Podczasy gdy NextBit Robin jest autorstwem byłych pracowników Google, Obi Worldphone SF1 to pomysł byłego dyrektora Apple, Johna Sculleya. Producent wycenia swój flagowy produkt na mniej niż 200 USD bez konieczności podpisywania umowy. Brzmi nieźle, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę, że w zamian dostajemy interesujący, miły dla oka design, 5-calowy wyświetlacz 1080p, aparat 13 MP, podwójne wejście dla karty SIM oraz solidną baterię 3000 mAh, która umożliwia telefonowi przetrwanie 10 godzin oglądania wysokiej jakości nagra wideo na jednym ładowaniu. Niestety ? podobnie jak swój nieco tańszy kuzyn SJ1.5 – Obi Worldphone SF1 nie będzie dostępny na amerykańskim rynku. Jego główną grupą docelową są obywatele takich krajów jak: Wietnam, Indonezja, Tajlandia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kenia, Nigeria, Tanzania, Republika Południowej Afryki, Pakistan, Turcja oraz Indie.

 

UBIK UNO (sugerowana cena detaliczna: 345 USD)

Nie tylko stosunek ceny do jakości, o jakim mówiliśmy na początku tego artykułu, jest czymś, co może przekonywać w tych ?start-upowych? smartfonach. UBIK UNO oferuje podobne funkcje do tych, jakie znajdziemy w modelu OnePlus 2, lecz posiada dodatkowo cienkie obramowanie ekranu, a przez to także świetny stosunek wielkości wyświetlacza do obudowy. Sugerowana cena detaliczna dla tego smartfona to 345 USD na zasadzie płacisz i masz, tj. bez konieczności zawierania umowy. Pierwsi sponsorzy, nazwijmy ich, dostaną specjalny rabat i będą mogli nabyć telefon za 280 USD. Na co warto tu zwrócić uwagę? Przede wszystkim: 5.5-calowy wyświetlacz 1080p, 8-rdzeniowy procesor MediaTek z modemem LTE, 3 GB pamięci RAM, 16 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej z wejściem dla karty microSD oraz aparat fotograficzny 20 MP z najnowszym czujnikiem Sony IMX230 (frontowy aparat robi z kolei zdjęcia w jakości 8 MP). Wszystko to funkcjonuje w oparciu o baterię 3100 mAh i system operacyjny Android 5.1 Lollipop. Dodatkowym atutem jest fakt, że w momencie pisania tego artykułu UBIK UNO jest już w trakcie produkcji.

 

Turing Phone (sugerowana cena detaliczna: od 610 USD)

Wykonany z wytrzymałego stopu metalu o nazwie ?Liquidmorphium„, Turing Phone jest reklamowany jako telefon dla elit, wyposażony w szyfrowanie typu ­end-to-end oraz systemy uwierzytelniania, które w założeniu czynią go „całkowicie odpornym na cybernetyczne zagrożenia i naruszenia prywatności?, o ile  takie rzeczy są dziś w ogóle możliwe. W kwestii stylu i unikatowości konstrukcji, oprócz obudowy wykonanej z ciekłego metalu, Turing Phone posiada z boku skaner odcisków palców oraz swoje własne, firmowe złącze do ładowania o nazwie Magstream.

Jeśli mowa o specyfikacji, czekają tu na nas: 5.5-calowy wyświetlacz 1080p, tylny aparat 13 MP, 3 GB pamięci RAM oraz niewymienialna bateria 3000mAh. Rzeczą, która psuje nieco cały obraz, jest przestarzały procesor Qualcomm Snapdragon 801. Cenowo natomiast sytuacja przedstawia się następująco: 610 USD za model z pamięcią wewnętrzną 16GB, 740 USD za model z pamięcią wewnętrzną 64 GB oraz 870 USD za model z pamięcią wewnętrzną 128 GB. Istnieje również specjalna edycja telefonu, Dark Wyvern, której cena zaczyna się od 779 USD za wersję z pamięcia 64 GB i sięga 999 USD za wersję 128 GB. Do wyboru mamy szereg wariantów kolorystycznych i tekstur. Pierwsze wysyłki mają zostać zrealizowane jeszcze w grudniu tego roku.

 

Fairphone 2

Smartfon Fairphone 2 ma dla nas następującą specyfikację: processor Qualcomm Snapdragon 801, 2 GB pamięci RAM, 32 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, wejście dla dwóch kart SIM, wyciąganą baterię 2420mAh oraz główny aparat fotograficzny robiący zdjęcie w jakości 8 MP. Głównym punktem marketingowym telefonu ma być jednak jego ogólna trwałość oraz przyjazność środowisku. Firma mówi o co najmniej pięciu latach korzystania z telefonu za sprawą czasowej wymiany elementów składowych jeden po drugim, zamiast wyrzucania całego smartfona do śmietnika i zastępowania go czymś nowym. Przez te ?elementy składowe? rozumie się tu między innymi ulepszony aparat, tylną ściankę obudowy z funkcją NFC (od ang. near field communication) itd. Sam telefon jest zbudowany z możliwie najbardziej przyjaznych środowisku części, niemniej jednak obiecywana trwałość idzie w parze ze stosunkowo wysoką ceną, a dokładniej 525 EUR (czyli mniej więcej 583 USD). Zamówienia na Fairphone?a 2 można składać już dziś, zaś pierwsze wysyłki mają zostać zrealizowane w grudniu tego roku.

 

Źródło: www.phonearena.com